niedziela, 5 grudnia 2010

Recykling :)





Robiłam porządki w szafie i pomyślałam, ze zamiast wyrzucać mogę przerabiać...I wyszły mi dwa takie makaroniaste naszyjniki - kwiatki też sama robiłam. Jeden z filcu a drugi z podszewki :) Pozdrawiam wszystkich zasypanych śniegiem :)

środa, 24 listopada 2010

Rodzina się powiększa :)







Mała Zu ma nowych kumpli - zebrę i żyrafę :) Koniecznie muszę kupić więcej skarpetek !!! I jakąś półkę żeby cała ekipa wraz z wszystkimi przyszłymi członkami skarpetkowej rodziny miała się gdzie podziać :) Na koniec foty lasu niedaleko domu z pięknymi muchomorami, które aż prosiły się o dodanie modeli :)
Ściskammm mmmmocno :)

poniedziałek, 22 listopada 2010

Z przyjemności na literę "P" ;)






No właśnie...Mam tak mało czasu i energii, że z przyjemności na literę "P" pozostało mi już tylko przeglądanie cudnych blogów w necie :) Własnego zaniedbałam okrutnie...Chociaż i tak nie miałam za bardzo co pokazywać bo dopadł mnie dłuuuugi okres niemocy twórczej. Tych kilka zdjęć kolczyków dzisiaj machnęłam żeby mieć co pokazać :) Czarne to zabrane dziecku skrzydła nietoperza z Lego - no uwielbiam Batmana :) A na koniec - taaadaaam - moja wielka zupełnie świeża miłość - skarpetkowe zwierzaki. Mała Zu to początek - jak to dobrze, że dzieci rosną i skarpetki można zrecyklingować ;)Korzystałam ze wsparcia z tej strony - http://craft-with-confidence.blogspot.com/2010/10/sock-monkey-tutorial.html - i jeszcze tej - http://superhero-apri.deviantart.com/art/Sock-monkey-tutorial-113282209.
Ściskam wszystkich mocno - nie dajcie się jesiennej chandrze :)

poniedziałek, 15 marca 2010

Wielki marsz terierów :)









Ponieważ pogoda w weekend skutecznie zniechęciła mnie do wyjścia z domu, uszyłam teriera do kluczy...potem następnego i następnego...Teraz czekają na nowych właścicieli na www.dooperelle.pl :)

czwartek, 11 marca 2010



Nowy wiatraczek...no nic nie poradzę, kocham je robić :) I nowy jeż - tym razem ze sztywnego filcu i z naklejanymi elementami - ma być zakładką do książki. To kolorowe w dużej ilości to wiatraczki i kulki. Powoli przestaję się mieścić ze wszystkimi szpargałami niezbędnymi do szycia, marzę o małej pracowni, na słonecznym poddaszu, w której miałabym PORZĄDEK :) no dobra, nie miałabym ;)ale i tak o niej marzę :)
Pozdrowienia słoneczne dla wszystkich oglądających :)

poniedziałek, 8 marca 2010

Energia wiatrowa - ciąg dalszy







Wciągnęły mnie :) Może rozgonią chmury śniegowe i szybciej wiosna przyjdzie ;)

piątek, 5 marca 2010

Szczęśliwego wiatrodnia :)


Wena powróciła...:) Wymyśliłam sobie taką broszkę i już widzę ją na najrozmaitszych wariantach kolorystycznych. Lubię wiatraczki :)

wtorek, 2 marca 2010

"Wszystkomająca" bransoletka



Bransoletka powstała w odpowiedzi na chandrę związaną z zapowiadanym pogorszeniem pogody. Turkusową kulkę fimo ze złotymi szlaczkami uturlał mi mąż, więc musiała się znaleźć w towarzystwie pozostałych zawieszek :)

poniedziałek, 1 marca 2010

Kręcę...





Od kilku dni siedzę i kręcę...kulki rzecz jasna. Jeże chwilowo poszły w odstawkę - ale nie na długo ;) Wciągnęły mnie bransoletki. No i muffinki z polewą waniliowo - orzechową :)Nie mogłam się oprzeć żeby nie zrobić sobie takich.
I zakochałam się w tym dywanie -http://www.spacestation.pl/produkty/akcesoria/pinocchio_multi
Czeka mnie dużo kręcenia ;)

wtorek, 16 lutego 2010

Jeż z dużym nosem :)






W końcu biedaczek doczekał się zszycia - nos ma imponująco duży, trochę przypomina klauna ;) A terier to strażnik kluczy - widać, że jest już wysłużony bo trochę się zmechacił. Kolory jak najbardziej erdelowe - dla porównania zdjęcie domowego oryginału - też wygląda jak maskotka, ten typ tak po prostu ma ;)

piątek, 12 lutego 2010

Jeż się szczerzy...na walentynki :)



Korzystając z chwili snu potomka udało mi się zrobić fotki nowego jeża - jego brat "prawie" bliźniak w jasnej wersji czeka na zszycie. Naszyjnik jest gotowy od grudnia - zaczęło się od serduszka z imionami moich chłopców, miał być bardziej skromny, tylko kulki z filcu, ale tak się jakoś rozpędziłam ;)Ładnie się układa :)

Fred - terier pilnujący...dobrego snu :)




Miałam małą przerwę w szyciu spowodowaną przeziębieniem maluchów. Za to wczoraj wykorzystałam w końcu wzór z tej strony - http://allsorts.typepad.com/allsorts/2006/05/softie_scotty_d.html i uszyłam teriera :)Nazywa się Fred i jest moim prywatnym psem pilnującym dobrego snu. A dlaczego? A dlatego, że wypchałam go w całości lawendą :)Chyba po raz pierwszy i ostatni wypychałam czymś innym niż zwykłe wypełnienie, ale ostatecznie wyszło fajnie. Teraz zabieram się za następne jeże...

poniedziałek, 1 lutego 2010

Jeżowo - filcowo






Jeż jest dzisiejszy, będzie podróżował ze mną jako broszka. Buciki są sprzed kilku dni - wzór pochodzi z tej strony - http://www.homespun-threads.com/patterns/kimonoshoes.pdf Podeszwa jest z miękkiego polaru, wierzch oczywiście z filcu.